Autorka: Rebeca. <3
Para: Fedemiła (Federico & Ludmiła) Diecesca (Diego & Francesca) itp.
Ograniczenia wiekowe: +18
Rodzi: Dramat/Romans (lekko zboczone*)
~♥~
Pewnego dnia urodziła się z łona Clary Ferro - Francesca Ferro. Była śliczną, dobrą, miłą, pomocną osobą. Pewnego dnia zmarła jej matka. Po tym zdarzeniu Francesca zmieniła się. Z dobrej osoby na złą, arogancką, samolubną osobę. Francesca miała też siostrę - Ludmiłę Ferro. Od różnienia od Fran, Lu była złą osobą od urodzenia.
***
Pewnego razu w parku ,Azula' na ławkę usiadła pewna dziewczyna. Wyjęła z torebki telefon i zadzwoniła.
- Feduś ? - spytała i poprawiła fryzurę.
- Fran ? Co chciałaś ? - odpowiedział głos w słuchawce.
- Zerwałeś już z Ludmiłą ? - warknęła Francesca. Z całego serca nie nawiedziła Ludmiły i od zawsze robiła jej na złość.
- Francesca ! Mówiłem ci ,że się z nią spotkam dzisiaj po szkole ! - odpowiedział wnerwiony Federico. Był tak zły jak siostry Ferro. Uwielbiał wszystkich krzywdzić i sprawiać ból. Niektórzy znają go jako "Gwałciciel".
- Trzymam cię za słowo ,bo inaczej ja ci coś zerwę ! - wrzasknęła Francesca. Mimo ,że Fran była dziewczyną Federica traktowała go jak śmiecia z wzajemnością. Ludmiła też chodziła z Federicem i Fran o tym wiedziała, ale nie przeszkadzało jej to ,bo wiedziała ,że to związek bez miłości. Dlatego też wykorzystała to do zrobienia przykrości jej własnej siostrze.
- Ogarnij się ! - odpowiedział Federico.
- Dobra, dobra. Ale jeśli coś zchrzanisz... - zagroziła mu.
- Dobra. Ale po sexie ! Ludmiła ma takie jędrne pośladki i cycki. - powiedział chłopak i przypomniał sobie sceny z pierwszego ich stosunku.
- Wal się! Też mam cycki i tyłek ! - krzyknęła Francesca zdenerwowana. Zawsze uważała się za sexowną osobę.
- Zazdrośnica ! - powiedział na pożegnanie Federico i się rozłączył. Francesca zdenerwowana się. Wstała z ławki i skierowała się w stronę domu.
***
- A więc to tak ? - pomyślała Ludmiła - Jaka ta Fran głupia ! Myśli ,że jej nie śledzę ! - dokończyła myśl blondynka. Z jednej strony była trochę tym zdziwiona ,a z innej szczęśliwa.
- Skoro tak to ma się potoczyć... - pomyślała Ludmiła i poszła do swojego kolegi - Leona Verdasa.
Kiedy doszła zapukała do drzwi. Otworzył jej Leon.
- Czego ? - warknął Leon. Był pół nagi więc domyśliłam się ,że jest w trakcie stosunku.
- Przyjdę o osiemnastej. - powiedziała dziewczyna i odeszła. Bardzo lubiła Leona. Zawsze był pomocny i szczery.
Blondynka odwróciła się i poszła do domu.
***
Po szkole Federico nie wiedział co robić. Czy zerwać z Lu czy nie ? Szczerze mówiąc nie miało dla niego znaczenia z kim chodzi. Po chwili postanowił pójść do Ludmiły i zostawił ich związek losu...
Kiedy Federico już doszedł zapukał. Otworzyła mu Ludmiła.
- Och... Federico. - powiedziała uwodzącym głosem.
- Ludmiła. Nawet nie iwesz jak jestem napalony. - powiedział, chwycił Ludmiłę i zaniósł na górę.
Na górze położył ją na łóżku.
Zdjął bluzk, spodnie i położył się na Ludmile.
- Matko Boska! Jak mi tego brakowało ! - krzyknął Federico.
Ludmiła uśmiechnęła się i zdięła brunetowi majtki.
Federico zrobił to inaczej...
Najpierw zdjął Ludmiłę bluzkę. Pod nią zobaczył czerwony biustonosz. Bardzo go to napaliło.
- Mhmmmm. - powiedział i go odpiął, zdiął i wyrzucił.
Po chwili zaczął macać piersi dziewczyny i je namiętnie całować.
Po niecałych pięciu minutach zaczął całować jej brzuch i zjechał na dół. Jego przeszkodą stały się spodnie Ludmiły. Federico rozpiął jej rozporek i zdjął jej spodnie. Po minucie zdjął jej różowe majteczki z napisem "I'm sexy".
I zaczął obmacywać jej ciało.
Potem Ludmiła wpiła sie w niego i namiętnie się całowali...
***
W tym czasie czarnowłosa próbowała się dodzwonić do Fede. Niestety... Federico w tym czasie był zajęty. Francesca postanowiła działać. Poczuła ,że nie chce Federica. Więc poszła do swojego przyjaciela, Diego. Pomyślała ,że jest ładny i to jej wystarczało...
Kiedy była juz przy drzwiach zapukała i otworzył jej Diego.
- Fran ?! - zapytał zdziwiony.
- Chcesz ze mną chodzić ? - zapytała oschle.
- Tak. - powiedział krótko, poczym przyciągnął Francescę do siebie i namiętnie pocałował. Wtedy Fran zrozumiała ,że od początku podobała się Diegu.
- Wchodź. - powiedział uprzejmie brunet i weszli do jego domu. Czarno-włosa kiedy miasta mu fajnego chłopaka postanowiła kolejny raz zadzwonić do Federica i o wszystkim mu powiedzieć. Wyjęła więc komórkę i zadzwoniła do niego.
- Zrywam z tobą. - powiedziała krótko
- Ja z tobą też.
- Okej. Jesteś teraz z Ludmiłą ?
- Tak. A ty ?
- Z Diegiem. - zaśmiała się - on ma większego...
- A ja o ciele Ludmiły powiedziałem już swoje. - powiedział na pożegnanie i się rozłączył.
***
Ludmiła pożegnała się z Federicem i powiedziała mże musi iść, po czym poszła do Leona.
Zapukała do drzwi.
Otworzył Ludmile Leon.
- O czym chciałaś pogadać ? - zapytał zimno
- Masz rozbić związek Diega i Francescy.
- Po co ?
- Chcę jej sprawić ból.
- Jeśli tak to wchodzą w to. - powiedział na koniec.
- Okej.
- Ludmiła. Chcesz spędzić u mnie noc ? - zapytał Leon i włożył rękę pod spódnice i majtki Ludmiły po czym pogłaskał jej czułe miejsce.
- Z wielką chęcią. - powiedziała. Wiedziała ,że zdradza Federica ,ale chciała się zabawić.
Leon jak usłyszał odpowiedź wziął blondynkę na ręce i położył delikatnie na zielonym łóżku.
Zdjął jej delikatnie bluzkę i spódniczkę. Ludmiła uśmiechneła się i zdjęła Leonowi bluzkę i spodnie.
Oboje mieli na sobie tylko bieliznę. Leon był delikatniejszy od Federica.
Chłopak rozpiął stanik dziewczyny i pogłaskał ją po piersiach. Zdjął majtki i pocałował ją w policzek. Lu zdjęła mu majtki i rozczochrała fryz.
Po chwili Leon przyciągnął blondynkę tak blisko jak się dało i namiętnie ją pocałował. Kiedy ich usta były blisko siebie Ludmiła nagle wstała i zaczęła płakać.
- Co ja robię ?! - pomyślała.
- Ludmiło! - warknął Leon. Teraz już nie chciał sexu. Chciał zrobić to brutalnie. Więc podniusł dziewczynę i rzucił twardo na łóżko. Wpił się w nią i zaczął ją macać gdzie się tylko dało. Ludmiła zaczeła płakać.
- Przestań! To boli! - krzyczała ,ale chłopak czym więcej blondynka krzyczała tym był brutalniejszy. Po chwili Ludmiła spoliczkował a go. On na chwilę przestał.
- Uderzyłaś mnie ? - zapytał zdziwiony i mocno uderzył Ludmiłę w brzuch. Zaczął jej krwawić. Leona to bawiło. Zaczął teraz bić i wpijać się w swoją ofiarę.
Leon widząc ,że ofiara się poddaje zaśmiał się i zaczął bić ją po piersiach i rozciągać czułe miejsce.
Po chwili gdy zobaczył ,że Ludmiła już wogule nie ma siły i ,że jest cała opkrwawiona wziął ją na ręce zaniósł do łazienki i włożył ją do wanny.
- Myj się ! - rozkazał
- Wyjdź. - oparła na to Ludmila
- I tak cie nago widziałem. - powiedział na koniec i zamknął od środka drzwi łazienkowe.
Ludmiła malała sobie wody i się umyła.
Kiedy była juz w szlafroku zapytała:
- Co się ze mną stanie ?
- Będę cię dawać moim kolegom. Jedna godzina gwałtu tysiąc dla mnie. - powiedział brunet i się uśmiechnął.
- Nie. - szepnęła Ludmiła z płaczem. Leona to nie obchodziło. Wziął ją na ręce i położył na łóżko ,gdzie wcześniej ją zgwałcił. Zamknął drzwi od środka i się zaśmiał. - Śpij !
- Myślałam ,że mi pomożesz...
***
- A co jeśli Lu coś się stało ? Wyszła trzy godziny temu ! Jest dwudziesta trzecia ! - powiedziała Francesca martwiącym się tonem.
- Od kiedy sie tak martwisz Ludmiłą ? - zapytał zdziwiony Diego.
- To moja siostrzyczka... Trzeba iść na komisariat! - krzyknęła Francesca i wstała - Idziesz ze mną ?
Diego wstał i wziął klucze od domu. Było widać ,że nie bardzo go to obchodzi...
Kiedy doszli na komisariat zobaczyli policjanta:
- Dzień Dobry. Moja siostra zaginęła. - powiedziała Francesca i wyjęła z torebki telefon - O to jej zdjęcie. - pokazała
- Okej. - powiedział oschle policjant i odszedł.
- Możemy już iść ? - zapytał Diego.
- Tak. - powiedziała krótko czarno-włosa i wrócili do domu.
- A może coś się jej stało ? - zapytała zmartwiona
- Spokojnie. Policja się tym zajmie...
***
Kiedy blondynka się obudziła zobaczyła ,że jest naga.
- Proszę. Nie. - powiedziała słabo.
- Hahahhj. Dzisiaj przyjdzie pierwszy chłopak na pięć godzin. - powiedział i się zaśmiał. - Znajdź coś w szafie. Są tam sexowne ciuszki. - powiedział i się zaśmiał.
- Nie ! - wrzaskneła Ludmiła. Chłopaka to trochę wnerwiło.
- Co ?!
- Nie.
Leon usiadł na Ludmiłę i zaczął ją brutalnie macać.
- Aaaa! Nie. Proszę, boli. - zaczeła płakać
- A będziesz grzeczna ?
- Będę.
To załóż ubranie. Ma być sexowne i czerwone. - powiedział i usiadł na fotelu przy łóżku. Kiedy dziewczyna sięgała do szafy i stała odwrócona Leon dał jej klapsa.
- Haha ahhaha - zaśmiał się i dał jej jeszcze parę.
- Zostaw mnie! - wrzasknęła
- Chcesz do łóżka ? Tak czy tak wieczorem się po liczymy. - powiedział i ostrzał jak zakłada krótką czerwoną bluzkę i czarne jinsy. Uśmiechnął się i pomacał jej cycki.
- Weś przestań. - powiedziała i poszła z nim pod dom jakiegoś chłopaka. Leon wziął od niego forse, pogadał i zostawił ją z nim sam na sam.
- Jak cię zwą ? - zapytał ją.
- Ludmiła.
- Nazywam się Marco.
- Ładny jesteś.
- Do łóżka. - rozkazał ,a Ludmiła już dobrze wiedziała co się stanie dalej...
Dziewczyna położyła sie na łóżku.
Chłopak szybko ją rozebrał i szyderczo się zaśmiał. Mocno się w nią wpił. Ludmiłę bardzo to bolało. Cierpiała. A Marca to bawiło. Po chwili wziął jej cycki i mocno macał, wyciągał je... Bawił się nimi.
- Boli ? - zapytał przez śmiech
Na to blondynka odpowiedziała gorzkim płaczem.
Teraz Marco zaczął rozciągać jej czułe miejsce. Wyciągał je i bił. Ludmiła mocno płakała, ale na nic. Marco zaczął ją wszędzie obmacywać i całować.
- Dość. - poiwiedziała cicho.
- Jest godzina trzecia ,a będziesz u mnie do szóstej.
- Nie. - powiedziała słabo.
- Tak, tak. - zaśmiał się.
Teraz mocno zaczął ją uderzać po twarzy. Oboje płakali. Tylko ,że Marco ze śmiechu ,a Ludmiła z bólu. Po chwili Marco przestał.
- Koniec ? - zapytała z nadzieja blondynka.
- Nie ma mowy. Masz się położyć na brzuchu.
Ludmiła odwróciła się ,a Marco zaczął obmacywac jej pośladki. Bił ją po nogach i plecach i tak przez godzinę. Potem wrócili do pierwszej pozycji. Nagle usłyszali pukanie. Marco wziął ja na ręce i zaniósł do drzewi.
- Dzięki. Jest mega sexi. - odwrócił się do Leona widząc go. - Szkoda ,że to już koniec.
Leon uśmiechnąl się i założył Ludmile ubranie.
- Okej. Pa. - pożegnali się.
- Ile jeszcze gwałtów przede mną ? - zapytała ledwo dziewczyna. Była padnięta i cała okrwawiona tak jak wcześniej.
- Jeszcze trzy. Czyli razem będzie pięć gwałtów. - powiedział i się uśmiechnął.
- Co teraz ?
- Spędzisz miło dzień ,a na koniec znów gwałt. Jutro dwa gwałty i będziesz wolna.
- Czemu akurat ja ?
- Gdybyś wtedy dała sie pocałować na tym ,by się skończyło. - powiedział i poprawił fryzurę.
- Ja już nie chcę. - powiedziała i rozpłakała się. Niezrozumiała co takiego złego zrobiła. Czy to wszystko co złego zrobiła teraz się na niej odbiło ?
- Jeszcze jeden ze mną i dwa z Alexem.
Dziewczyna odetchnęła. Była bardzo obolała i smutna.
- Gdybym była dobrą dziewczyną i nie zdradziła Fede, miała bym spokój. - pomyślała. Kiedy doszli do domu Leon włączył jej telewizor i zamknął drzwi i okna na klucz.
- Jak stąd uciec ?! - myślała Ludmiła. Miała dość. Dopiero teraz zrozumiała jak bardzo kocha Federica i Francescę. Wzięła lampe uderzyła nią w okno i wyskoczyła. Pobiegła do domu.
***
Nagle Francesca i Diego usłyszeli pukanie. Zeszli na dół i otworzyli drzwi.
- Ludmiła ?! - zapytali zdziwieni. Blondynka zaczęła płakać ze szczęścia i przytulia ich oboje.
- Gdzie Federico ? - zapytała Ludmiła.
- Niewiem. Ale co ci sie stało ? Gdzie byłaś ?! - krzyknął Diego. Ludmiła weszła do domu i usiadła na krześle.
- Zostałam zgwałcona. Przeżyłam dwa gwałty. - powiedziała i przeszedł ją dreszcz.
- Przez kogo ?!
- Przez Leona i jego kolegę...
Diego przycianął Fran do siebie i szepnął cicho.
- Trzeba wezwać policje.
- Okej.
Diego zadzwonił po policje. W tym czasie Francesca podeszła do siostry.
- Przepraszam ,że byłam dla ciebie niemiła.
- Ja też. Przez to co się stało zrozumiałam jak bardzo cię kocham...
*5 lat temu*
*Ludmiła~
Jestem teraz z moją rodziną, - z Federicem, Fran, Diego i moimi córeczkami. Urodziły mi się bliźniaczki. - Diana i Tiana. Wszystko jest dobrze. Przynajmniej u mnie... Leon i Marco są w więzieniu. Ostatnio dostałam od Leona list.
"Jesteś mega sexowna. Jak się znów spotkamy powtórzę wszystko." Ciągle się tego boje. Przecież on wychodzi już za dwa miesiące... I co teraz będzie...?
Dowiecie się jeszcze...


