sobota, 20 grudnia 2014

'W miłości trzeba być szczerym' ~ Fedemiła. ♥ +18

Tytuł: 'W miłości trzeba być szczerym'
Autorka: Rebeca. <3
Para: Fedemiła (Federico & Ludmiła) Diecesca (Diego & Francesca) itp.
Ograniczenia wiekowe: +18
Rodzi: Dramat/Romans (lekko zboczone*)



~♥~

Pewnego dnia urodziła się z łona Clary Ferro - Francesca Ferro. Była śliczną, dobrą, miłą, pomocną osobą. Pewnego dnia zmarła jej matka. Po tym zdarzeniu Francesca zmieniła się. Z dobrej osoby na złą, arogancką, samolubną osobę. Francesca miała też siostrę - Ludmiłę Ferro. Od różnienia od Fran, Lu była złą osobą od urodzenia. 
*** 
Pewnego razu w parku ,Azula' na ławkę usiadła pewna dziewczyna. Wyjęła z torebki telefon i zadzwoniła. 
- Feduś ? - spytała i poprawiła fryzurę. 
- Fran ? Co chciałaś ? - odpowiedział głos w słuchawce. 
- Zerwałeś już z Ludmiłą ? - warknęła Francesca. Z całego serca nie nawiedziła Ludmiły i od zawsze robiła jej na złość. 
- Francesca ! Mówiłem ci ,że się z nią spotkam dzisiaj po szkole ! - odpowiedział wnerwiony Federico. Był tak zły jak siostry Ferro. Uwielbiał wszystkich krzywdzić i sprawiać ból. Niektórzy znają go jako "Gwałciciel". 
- Trzymam cię za słowo ,bo inaczej ja ci coś zerwę ! - wrzasknęła Francesca. Mimo ,że Fran była dziewczyną Federica traktowała go jak śmiecia z wzajemnością. Ludmiła też chodziła z Federicem i Fran o tym wiedziała, ale nie przeszkadzało jej to ,bo wiedziała ,że to związek bez miłości. Dlatego też wykorzystała to do zrobienia przykrości jej własnej siostrze. 
- Ogarnij się ! - odpowiedział Federico. 
- Dobra, dobra. Ale jeśli coś zchrzanisz... - zagroziła mu. 
- Dobra. Ale po sexie ! Ludmiła ma takie jędrne pośladki i cycki. - powiedział chłopak i przypomniał sobie sceny z pierwszego ich stosunku. 
- Wal się! Też mam cycki i tyłek ! - krzyknęła Francesca zdenerwowana. Zawsze uważała się za sexowną osobę. 
- Zazdrośnica ! - powiedział na pożegnanie Federico i się rozłączył. Francesca zdenerwowana się. Wstała z ławki i skierowała się w stronę domu. 
*** 
- A więc to tak ? - pomyślała Ludmiła - Jaka ta Fran głupia ! Myśli ,że jej nie śledzę ! - dokończyła myśl blondynka. Z jednej strony była trochę tym zdziwiona ,a z innej szczęśliwa. 
- Skoro tak to ma się potoczyć... - pomyślała Ludmiła i poszła do swojego kolegi - Leona Verdasa. 
Kiedy doszła zapukała do drzwi. Otworzył jej Leon. 
- Czego ? - warknął Leon. Był pół nagi więc domyśliłam się ,że jest w trakcie stosunku. 
- Przyjdę o osiemnastej. - powiedziała dziewczyna i odeszła. Bardzo lubiła Leona. Zawsze był pomocny i szczery. 
Blondynka odwróciła się i poszła do domu. 
*** 
Po szkole Federico nie wiedział co robić. Czy zerwać z Lu czy nie ? Szczerze mówiąc nie miało dla niego znaczenia z kim chodzi. Po chwili postanowił pójść do Ludmiły i zostawił ich związek losu... 
Kiedy Federico już doszedł zapukał. Otworzyła mu Ludmiła. 
- Och... Federico. - powiedziała uwodzącym głosem. 
- Ludmiła. Nawet nie iwesz jak jestem napalony. - powiedział, chwycił Ludmiłę i zaniósł na górę. 
Na górze położył ją na łóżku. 
Zdjął bluzk, spodnie i położył się na Ludmile. 
- Matko Boska! Jak mi tego brakowało ! - krzyknął Federico. 
Ludmiła uśmiechnęła się i zdięła brunetowi majtki. 
Federico zrobił to inaczej... 
Najpierw zdjął Ludmiłę bluzkę. Pod nią zobaczył czerwony biustonosz. Bardzo go to napaliło. 
- Mhmmmm. - powiedział i go odpiął, zdiął i wyrzucił.
Po chwili zaczął macać piersi dziewczyny i je namiętnie całować. 
Po niecałych pięciu minutach zaczął całować jej brzuch i zjechał na dół. Jego przeszkodą stały się spodnie Ludmiły. Federico rozpiął jej rozporek i zdjął jej spodnie. Po minucie zdjął jej różowe majteczki z napisem "I'm sexy". 
I zaczął obmacywać jej ciało. 
Potem Ludmiła wpiła sie w niego i namiętnie się całowali... 
*** 
W tym czasie czarnowłosa próbowała się dodzwonić do Fede. Niestety... Federico w tym czasie był zajęty. Francesca postanowiła działać. Poczuła ,że nie chce Federica. Więc poszła do swojego przyjaciela, Diego. Pomyślała ,że jest ładny i to jej wystarczało... 

Kiedy była juz przy drzwiach zapukała i otworzył jej Diego. 
- Fran ?! - zapytał zdziwiony. 
- Chcesz ze mną chodzić ? - zapytała oschle. 
- Tak. - powiedział krótko, poczym przyciągnął Francescę do siebie i namiętnie pocałował. Wtedy Fran zrozumiała ,że od początku podobała się Diegu. 
- Wchodź. - powiedział uprzejmie brunet i weszli do jego domu. Czarno-włosa kiedy miasta mu fajnego chłopaka postanowiła kolejny raz zadzwonić do Federica i o wszystkim mu powiedzieć. Wyjęła więc komórkę i zadzwoniła do niego. 
- Zrywam z tobą. - powiedziała krótko 
- Ja z tobą też. 
- Okej. Jesteś teraz z Ludmiłą ? 
- Tak. A ty ? 
- Z Diegiem. - zaśmiała się - on ma większego... 
- A ja o ciele Ludmiły powiedziałem już swoje. - powiedział na pożegnanie i się rozłączył. 
*** 
Ludmiła pożegnała się z Federicem i powiedziała mże musi iść, po czym poszła do Leona. 
Zapukała do drzwi. 
Otworzył Ludmile Leon. 
- O czym chciałaś pogadać ? - zapytał zimno 
- Masz rozbić związek Diega i Francescy. 
- Po co ? 
- Chcę jej sprawić ból. 
- Jeśli tak to wchodzą w to. - powiedział na koniec. 
- Okej. 
- Ludmiła. Chcesz spędzić u mnie noc ? - zapytał Leon i włożył rękę pod spódnice i majtki Ludmiły po czym pogłaskał jej czułe miejsce. 
- Z wielką chęcią. - powiedziała. Wiedziała ,że zdradza Federica ,ale chciała się zabawić. 
Leon jak usłyszał odpowiedź wziął blondynkę na ręce i położył delikatnie na zielonym łóżku. 
Zdjął jej delikatnie bluzkę i spódniczkę. Ludmiła uśmiechneła się i zdjęła Leonowi bluzkę i spodnie. 
Oboje mieli na sobie tylko bieliznę. Leon był delikatniejszy od Federica. 
Chłopak rozpiął stanik dziewczyny i pogłaskał ją po piersiach. Zdjął majtki i pocałował ją w policzek. Lu zdjęła mu majtki i rozczochrała fryz. 
Po chwili Leon przyciągnął blondynkę tak blisko jak się dało i namiętnie ją pocałował. Kiedy ich usta były blisko siebie Ludmiła nagle wstała i zaczęła płakać. 
- Co ja robię ?! - pomyślała. 
- Ludmiło! - warknął Leon. Teraz już nie chciał sexu. Chciał zrobić to brutalnie. Więc podniusł dziewczynę i rzucił twardo na łóżko. Wpił się w nią i zaczął ją macać gdzie się tylko dało. Ludmiła zaczeła płakać. 
- Przestań! To boli! - krzyczała ,ale chłopak czym więcej blondynka krzyczała tym był brutalniejszy. Po chwili Ludmiła spoliczkował a go. On na chwilę przestał. 
- Uderzyłaś mnie ? - zapytał zdziwiony i mocno uderzył Ludmiłę w brzuch. Zaczął jej krwawić. Leona to bawiło. Zaczął teraz bić i wpijać się w swoją ofiarę.
Leon widząc ,że ofiara się poddaje zaśmiał się i zaczął bić ją po piersiach i rozciągać czułe miejsce. 
Po chwili gdy zobaczył ,że Ludmiła już wogule nie ma siły i ,że jest cała opkrwawiona wziął ją na ręce zaniósł do łazienki i włożył ją do wanny. 
- Myj się ! - rozkazał 
- Wyjdź. - oparła na to Ludmila 
- I tak cie nago widziałem. - powiedział na koniec i zamknął od środka drzwi łazienkowe. 
Ludmiła malała sobie wody i się umyła. 

Kiedy była juz w szlafroku zapytała: 
- Co się ze mną stanie ? 
- Będę cię dawać moim kolegom. Jedna godzina gwałtu tysiąc dla mnie. - powiedział brunet i się uśmiechnął. 
- Nie. - szepnęła Ludmiła z płaczem. Leona to nie obchodziło. Wziął ją na ręce i położył na łóżko ,gdzie wcześniej ją zgwałcił. Zamknął drzwi od środka i się zaśmiał. - Śpij ! 
- Myślałam ,że mi pomożesz... 
*** 
- A co jeśli Lu coś się stało ? Wyszła trzy godziny temu ! Jest dwudziesta trzecia ! - powiedziała Francesca martwiącym się tonem. 
- Od kiedy sie tak martwisz Ludmiłą ? - zapytał zdziwiony Diego. 
- To moja siostrzyczka... Trzeba iść na komisariat! - krzyknęła Francesca i wstała - Idziesz ze mną ? 
Diego wstał i wziął klucze od domu. Było widać ,że nie bardzo go to obchodzi... 
Kiedy doszli na komisariat zobaczyli policjanta: 
- Dzień Dobry. Moja siostra zaginęła. - powiedziała Francesca i wyjęła z torebki telefon - O to jej zdjęcie. - pokazała 
- Okej. - powiedział oschle policjant i odszedł. 
- Możemy już iść ? - zapytał Diego. 
- Tak. - powiedziała krótko czarno-włosa i wrócili do domu. 
- A może coś się jej stało ? - zapytała zmartwiona 
- Spokojnie. Policja się tym zajmie... 
*** 
Kiedy blondynka się obudziła zobaczyła ,że jest naga.
- Proszę. Nie. - powiedziała słabo. 
- Hahahhj. Dzisiaj przyjdzie pierwszy chłopak na pięć godzin. - powiedział i się zaśmiał. - Znajdź coś w szafie. Są tam sexowne ciuszki. - powiedział i się zaśmiał. 
- Nie ! - wrzaskneła Ludmiła. Chłopaka to trochę wnerwiło. 
- Co ?! 
- Nie. 
Leon usiadł na Ludmiłę i zaczął ją brutalnie macać. 
- Aaaa! Nie. Proszę, boli. - zaczeła płakać 
- A będziesz grzeczna ? 
- Będę. 
To załóż ubranie. Ma być sexowne i czerwone. - powiedział i usiadł na fotelu przy łóżku. Kiedy dziewczyna sięgała do szafy i stała odwrócona Leon dał jej klapsa. 
- Haha ahhaha - zaśmiał się i dał jej jeszcze parę. 
- Zostaw mnie! - wrzasknęła 
- Chcesz do łóżka ? Tak czy tak wieczorem się po liczymy. - powiedział i ostrzał jak zakłada krótką czerwoną bluzkę i czarne jinsy. Uśmiechnął się i pomacał jej cycki. 
- Weś przestań. - powiedziała i poszła z nim pod dom jakiegoś chłopaka. Leon wziął od niego forse, pogadał i zostawił ją z nim sam na sam. 
- Jak cię zwą ? - zapytał ją. 
- Ludmiła. 
- Nazywam się Marco. 
- Ładny jesteś. 
- Do łóżka. - rozkazał ,a Ludmiła już dobrze wiedziała co się stanie dalej... 
Dziewczyna położyła sie na łóżku. 
Chłopak szybko ją rozebrał i szyderczo się zaśmiał. Mocno się w nią wpił. Ludmiłę bardzo to bolało. Cierpiała. A Marca to bawiło. Po chwili wziął jej cycki i mocno macał, wyciągał je... Bawił się nimi. 
- Boli ? - zapytał przez śmiech 
Na to blondynka odpowiedziała gorzkim płaczem. 
Teraz Marco zaczął rozciągać jej czułe miejsce. Wyciągał je i bił. Ludmiła mocno płakała, ale na nic. Marco zaczął ją wszędzie obmacywać i całować. 
- Dość. - poiwiedziała cicho. 
- Jest godzina trzecia ,a będziesz u mnie do szóstej. 
- Nie. - powiedziała słabo. 
- Tak, tak. - zaśmiał się. 
Teraz mocno zaczął ją uderzać po twarzy. Oboje płakali. Tylko ,że Marco ze śmiechu ,a Ludmiła z bólu. Po chwili Marco przestał. 
- Koniec ? - zapytała z nadzieja blondynka. 
- Nie ma mowy. Masz się położyć na brzuchu. 
Ludmiła odwróciła się ,a Marco zaczął obmacywac jej pośladki. Bił ją po nogach i plecach i tak przez godzinę. Potem wrócili do pierwszej pozycji. Nagle usłyszali pukanie. Marco wziął ja na ręce i zaniósł do drzewi. 
- Dzięki. Jest mega sexi. - odwrócił się do Leona widząc go. - Szkoda ,że to już koniec. 
Leon uśmiechnąl się i założył Ludmile ubranie. 
- Okej. Pa. - pożegnali się. 
- Ile jeszcze gwałtów przede mną ? - zapytała ledwo dziewczyna. Była padnięta i cała okrwawiona tak jak wcześniej. 
- Jeszcze trzy. Czyli razem będzie pięć gwałtów. - powiedział i się uśmiechnął. 
- Co teraz ? 
- Spędzisz miło dzień ,a na koniec znów gwałt. Jutro dwa gwałty i będziesz wolna. 
- Czemu akurat ja ? 
- Gdybyś wtedy dała sie pocałować na tym ,by się skończyło. - powiedział i poprawił fryzurę. 
- Ja już nie chcę. - powiedziała i rozpłakała się. Niezrozumiała co takiego złego zrobiła. Czy to wszystko co złego zrobiła teraz się na niej odbiło ? 
- Jeszcze jeden ze mną i dwa z Alexem. 
Dziewczyna odetchnęła. Była bardzo obolała i smutna. 
- Gdybym była dobrą dziewczyną i nie zdradziła Fede, miała bym spokój. - pomyślała. Kiedy doszli do domu Leon włączył jej telewizor i zamknął drzwi i okna na klucz. 
- Jak stąd uciec ?! - myślała Ludmiła. Miała dość. Dopiero teraz zrozumiała jak bardzo kocha Federica i Francescę. Wzięła lampe uderzyła nią w okno i wyskoczyła. Pobiegła do domu. 
*** 
Nagle Francesca i Diego usłyszeli pukanie. Zeszli na dół i otworzyli drzwi. 
- Ludmiła ?! - zapytali zdziwieni. Blondynka zaczęła płakać ze szczęścia i przytulia ich oboje. 
- Gdzie Federico ? - zapytała Ludmiła. 
- Niewiem. Ale co ci sie stało ? Gdzie byłaś ?! - krzyknął Diego. Ludmiła weszła do domu i usiadła na krześle. 
- Zostałam zgwałcona. Przeżyłam dwa gwałty. - powiedziała i przeszedł ją dreszcz. 
- Przez kogo ?! 
- Przez Leona i jego kolegę... 
Diego przycianął Fran do siebie i szepnął cicho. 
- Trzeba wezwać policje. 
- Okej. 
Diego zadzwonił po policje. W tym czasie Francesca podeszła do siostry. 
- Przepraszam ,że byłam dla ciebie niemiła. 
- Ja też. Przez to co się stało zrozumiałam jak bardzo cię kocham... 

*5 lat temu* 
*Ludmiła~ 
Jestem teraz z moją rodziną, - z Federicem, Fran, Diego i moimi córeczkami. Urodziły mi się bliźniaczki. - Diana i Tiana. Wszystko jest dobrze. Przynajmniej u mnie... Leon i Marco są w więzieniu. Ostatnio dostałam od Leona list. 
"Jesteś mega sexowna. Jak się znów spotkamy powtórzę wszystko." Ciągle się tego boje. Przecież on wychodzi już za dwa miesiące... I co teraz będzie...? 

Dowiecie się jeszcze...


1 komentarz: